23.12.2008 Wersja do druku

Polonijne chałturzenie (z) Bogiem

To doskonały przykład negatywnie rozumianego teatru komercyjnego. Granie pod publiczność, angażowanie popularnych aktorów połączone z pustką inscenizacyjną oraz nuda ziejąca ze sceny sprawiają, że świetny i niegłupi tekst przemieniony został w objazdową chałturę graną na najniższych nutach - o spektaklu "Bóg" w reż. Krystyny Jandy w Teatrze Polonia w Warszawie prezentowanym gościnnie w Teatrze Rozrywki w Chorzowie pisze Anna Wróblowska z Nowej Siły Krytycznej.

Polonia jako teatr prywatny musi kierować się prawami wolnego rynku. Frekwencyjne, a co za tym idzie, finansowe niepowodzenie nie może mieć tu miejsca. Dlatego też w repertuarze teatru Krystyny Jandy znajdują się głównie tytuły skazane na sukces. Niezależnie od tego czy był to Czechow, Bałucki, czy niepokorna literatura chorwacka, przedstawienia zawsze łączył wysoki poziom wykonawczy. Jednak zawsze musi być ten pierwszy raz - Polonia właśnie zaliczyła takie niepowodzenie. Jego źródłem jest inscenizacja "Boga" Woody'ego Allena w reżyserii Krystyny Jandy. Komedia Allena to inteligentna i przewrotna gra konwencjami, pełna absurdu i humoru charakterystycznego dla amerykańskiego reżysera. Mieszanie różnych rzeczywistości oraz fikcji sprawia, że jest ona doskonałym polem do zabawy możliwościami teatru. Głównymi bohaterami są tutaj Schizokrates i Kretynik - autor i aktor z czasów starożytnych Aten. Ich zmartwieniem jest poszukiwanie końca sztuki, któr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Anna Wróblowska

Data:

23.12.2008

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe