19.10.2009 Wersja do druku

Polonia cafe

- Jestem rzemieślnikiem. Jeśli coś trzeba wyreżyserować, to ja to zrobię. Tyle lat jestem w zawodzie, że nabrałam już wprawy. Jeśli trzeba zrobić Czechowa, musical czy komedię, to zakasuję rękawy i zabieram się za robotę - mówi KRYSTYNA JANDA, aktorka, reżyserka i producentka.

Spore emocje, wielkie nadzieje i bilety wyprzedane na cały miesiąc. Krystyna Janda, aktorka ze Złotą Palmą na koncie, reżyser i menedżer, opowiada o przygotowaniach do pierwszego w historii swojego teatru musicalu. I dlaczego, choć sama świetnie śpiewa, tym razem głos oddała innym. Zabierze nas pani do "Bagdad Cafe"? - Z przyjemnością, na całe dwie godziny. Postaram się przenieść publiczność Teatru Polonia gdzieś na pustynię, do tytułowej Bagdad Cafe. A co panią podkusiło, żeby wystawić musical? - Nasza publiczność od jakiegoś czasu czekała na muzyczny spektakl. Od dawna szukałam takiego tytułu, który zmieściłby się na scenie Teatru Polonia. A tzw. małych musicali jest niewiele. Poza tym historia przyjaźni dwóch kobiet, opowiedziana w tej sztuce, wydała mi się jakby napisana dla tego teatru. "Bagdad Cafe" nigdy nie był w Polsce wystawiany. To opowieść o starciu dwóch silnych kobiecych charakterów, o konflikcie, z którego w efekcie r

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Polonia cafe

Źródło:

Materiał nadesłany

Kaleidoscope Nr 10/10-2009

Autor:

Magdalena Rigamonti

Data:

19.10.2009