24.03.2020 Wersja do druku

Policja. Noc zatracenia

"Policja. Noc zatracenia" Sławomira Mrożka i Andrzeja Saramonowicza w reż. Andrzeja Saramonowicza w Teatrze Polonia w Warszawie. Pisze Katarzyna Flader-Rzeszowska w Teatrze.

Kiedy Mrożek w pensjonacie w Sobieszowie pisał swój pierwszy dramat, Polska trwała już dwa lata w październikowej odwilży. Przez sześć dni i nocy pisarz w transie przelewał na papier śmieszno-straszną wizję państwa policyjnego, w którym ostatni więzień polityczny chce przyznać się do winy i uznać obecny system polityczny za najlepszy. Jeśli to zrobi, rację bytu stracą policja, nadzór więzienny i sędziowie. "Nie szkodzi, że była to komedia - wspominał po latach autor w autobiografii "Baltazar" - po raz pierwszy poczułem się pisarzem z prawdziwego zdarzenia i odtąd wiedziałem już o tym na pewno". Andrzej Saramonowicz przypomina dziś Policję, bo, jak mniemam, Mrożek jest mu bliski. Saramonowicz lubi posługiwać się groteską, ironią, absurdalnym humorem, przez który przebija gorzka prawda o nas samych. Jego wpisy w mediach społecznościowych wyraźnie pokazują stosunek reżysera do obecnej władzy. Bez ogródek, czasem z drwiną, czasem z wśc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Policja. Noc zatracenia

Źródło:

Materiał własny

Teatr nr 3/2020

Autor:

Katarzyna Flader-Rzeszowska

Data:

24.03.2020

Realizacje repertuarowe