Logo
18.05.2012 Wersja do druku

Pokazywanie kosmitów w teatrze mnie nie interesuje

- Robienie w teatrze podróży międzygwiezdnych, pokazywanie kosmitów czy niesamowitych wynalazków technicznych zupełnie mnie nie interesuje - mówi reżyser JAKUB ROSZKOWSKI. W Teatrze Wybrzeże od 18 maja oglądać można jego spektakl "Stalker" wg powieści "Piknik na skraju drogi" Arkadija i Borysa Strugackich.

"Piknik na skraju drogi" Arkadija i Borysa Strugackich ukazał się w 1972 roku. Akcja powieści toczy się w niedalekiej przyszłości: w paru miejscach na świecie wylądowali obcy i natychmiast opuścili Ziemię. Jednak pozostawili po sobie tajemnicze Zony: ogromne obszary, pełne śmiertelnych pułapek oraz artefaktów nieznanych ludzkości, których przeznaczenie naukowcy próbują dopiero odkryć. Wokół Zon pojawią się też nowa profesja. Stalkerzy to złodzieje, którzy z narażeniem życia wynoszą z Zon artefakty obcych, by sprzedać je na czarnym rynku. Rozmowa z Jakubem Roszkowskim* [na zdjęciu]: "Stalker" to twój reżyserski debiut. Dlaczego zdecydowałeś się właśnie na adaptację "Pikniku na skraju drogi" - powieści kultowej w PRL-u, a obecnie nieco zapomnianą? - Od zawsze czytałem bardzo dużo literatury fantasy i science-fiction. Akurat powieść Strugackich wpadła mi w ręce stosunkowo niedawno. Mam wrażenie, że jej temat jest wciąż niezwykle

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pokazywanie kosmitów w teatrze mnie nie interesuje

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Trójmiasto online

Autor:

Mirosław Baran

Data:

18.05.2012

Realizacje repertuarowe