"Opowieści Hoffmanna" w reż. Harry'ego Kupfera w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie. Pisze Józef Kański w Trybunie.
Nie mieliśmy w ostatnich sezonach szczęścia do dobrych operowych przedstawień. Tak się składało, że wiele z nich powierzono do realizacji ludziom ogłaszanym wielkimi odnowicielami tego gatunku sztuki, którzy wplatali w kolejne spektakle historie niewiele mające wspólnego z treścią wystawionego dzieła. Jeszcze mniej z jego muzyką, a przede wszystkim dalecy byli od rzetelnego profesjonalizmu. Na tym tle wydarzeniem wyjątkowej rangi są "Opowieści Hoffmanna" Jacques'a Offenbacha w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej. Nie tylko dlatego, że to jedno z najpiękniejszych i najbardziej oryginalnych arcydzieł romantycznej literatury operowej, ale przede wszystkim dlatego, że kształt sceniczny nadał mu, wespół ze znakomitym scenografem Hansem Schavernochem, sławny w świecie, ale do Polski zaproszony po raz pierwszy Harry Kupfer. Pokazał on, jak można znane dzieło odczytać w sposób nowatorski pozostając w doskonałej zgodzie z jego fabułą, jak też z klimatem i ry