Logo
17.09.2010 Wersja do druku

Podważyliśmy wszystko, co było do podważenia

- Wydaje się, że Witkacy doskonale wiedział, co opisuje, ale w trakcie tworzenia ponosiło go w stronę rozjechanego języka. Najciekawsze jest więc wyciągnięcie z niego ostrości, radykalnych postaw życiowych i nakreślonych relacji między postaciami - mówi reżyser MICHAŁ BORCZUCH przed premierą "Metafizyki dwugłowego cielęcia" w TR Warszawa.

TR Warszawa piątkową premierą "Metafizyki dwugłowego cielęcia" rozpoczyna sezon. Dramat Witkacego reżyseruje Michał Borczuch [na zdjęciu]. Wraz z dramaturgiem Łukaszem Wojtysko opowiada ŻW o pracy nad tym przedstawieniem. Po raz kolejny pracujesz nad nowym przedstawieniem razem z dramaturgiem, tym razem Łukaszem Wojtysko. Jak wygląda wasza współpraca? Michał Borczuch: Dobrze rozumiemy się w kwestiach poszukiwań estetycznych, czy światopoglądowych. natomiast mamy zupełnie inne podejście do tekstu. On literacko, ja teatralnie. Łukasz Wojtysko: Ja próbuję się w nim zamknąć całkowicie, Michał myśli o tym, jak może on już zabrzmieć na scenie. Rodzi to konflikt, w trakcie którego staramy się uzgodnić wspólne rozwiązania zadowalające nas obu. MB: Łukasz dba też o współczesny kształt języka. Pracuje nad przeniesieniem sensów, ciężarów pojęciowych do dzisiejszych realiów. Przy Witkacym trzeba wyciągnąć ostrość znaczeniow�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Podważyliśmy wszystko, co było do podważenia

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 218

Autor:

Agnieszka Rataj

Data:

17.09.2010