02.01.2019 Wersja do druku

Podsumowanie 2018 roku w kulturze

Szturm tańców na galerie sztuki, folkofobia i folkofilia, ucieczki od niepodległości, pomieszanie języków w prozie i poezji, powódź RODO-spamu i świetne piosenki o przegrywie. Redaktorzy "Dwutygodnika" wskazują najważniejsze trendy i wydarzenia mijającego roku.

LITERATURA 1. Kapryśny strumyk debiutów Mijający rok nie obrodził debiutami. A przecież po serii świetnych tytułów z 2017 roku, które regularnie pojawiały się na listach nominacji do najważniejszych nagród literackich, apetyty się wyostrzyły. Tymczasem spośród największych wydawnictw zajmujących się literaturą piękną na wydanie debiutów zdecydowały się tylko W.A.B. ("Stopa od nogi" Marty Kozłowskiej ) i Czarne ("Brzuch Matki Boskiej" Marty Handschke). Coraz więcej uniwersytetów uruchamia studia z kreatywnego pisania, a w ostatnich latach pojawiły się dwie nagrody, Conrada i Gombrowicza, przeznaczone właśnie dla debiutantów, ale z jakiegoś powodu nie przekłada się to na regularne dopływy świeżych głosów. Może to efekt drenażu mózgów - odpływających do lepiej opłacalnych branż - a może oznaka tego, że literatura przestaje być dla młodszych twórców atrakcyjnym medium. Świetny rok z debiutantami zaliczyło jednak wydawnictwo Nisza,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Podsumowanie 2018 roku

Źródło:

Materiał własny

www.dwutygodnik.com

Autor:

Redakcja

Data:

02.01.2019

Wątki tematyczne