09.05.2017 Wersja do druku

Podkarpackie. "Śmierć na gruszy" w Rakszawie

W sobotę działający w Rakszawie Teatr Sioło wystawił na scenie ZSTG sztukę Witolda Wandurskiego pt. "Śmierć na gruszy".

Polska wieś, lata 20. ubiegłego wieku. Żebrak (Paweł Panek) przeganiany przez ludzi trafia do chaty Wyrobnika (Maciej Szukała - aktor i współreżyser spektaklu), który udziela mu gościny. "Dziadem" okazuje się św. Piotr, który zstąpił z Nieba, by zobaczyć, jak wygląda aktualna sytuacja na świecie. Święty z wdzięczności obiecuje spełnić życzenie Wyrobnika. - Tylko dobrze się namyśl, bo cofnąć nie będzie można - mówi. Wyrobnik nieopatrznie rzuca klątwę na gruszę. Każdy, kto wejdzie na drzewo, nie będzie mógł z niego zejść, dopóki Wyrobnik mu "kości nie porachuje". Po 10 latach gospodarza nawiedza Śmierć (Anna Kus). Za namową Wyrobnikowej (Renata Panek) wychodzi ona na drzewo, na którym zostaje uwięziona. Ludzie cieszą się, że nikt nie umiera. Jednak po latach zauważają, że życie bez śmierci wcale nie jest rajem na Ziemi... - Sztuka jest trochę jarmarczna, trochę misteryjna, przypomina przypowieść ludową. Wydaje się naiwna, al

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Śmierć została uwięziona na gruszy

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowiny Gazeta Codzienna nr 88

Autor:

Michał Okrzeszowski

Data:

09.05.2017

Tematy w toku