14.07.1999 Wersja do druku

Pod znakiem Butterfly

Miłośnicy opery nie byli w tym sezonie rozpieszczani wielkimi wydarzeniami artystycznymi Powody? Zabrakło na nie pieniędzy. Sezon operowy za sprawą War­szawskiej Opery Kameralnej i IX Festiwalu Mozartowskiego trwa. Zakończył się natomiast ten "ofi­cjalny", zamknięty w trójkącie - Teatr Wielki - Warszawska Opera Kameralna - Teatr Muzyczny Ro­ma. Przyznajmy, że nie był w mie­siącach wrzesień 1998 - czerwiec 1999 nazbyt atrakcyjny jeśli idzie o ilość premier. Ale przecież nie ilość, a jakość spektakli operowych i baletowych decyduje, jak w eko­nomii, o wartości przedmiotu. W tym względzie było jednakże ge­neralnie rzecz biorąc, nijako. Teatr Wielki - Opera Narodowa rozpoczęła miniony sezon w no­wym składzie personalnym: Wal­demar Dąbrowski - dyrektor naczel­ny, Jacek Kaspszyk - szef artystycz­ny, Stanisław Leszczyński - za­stępca, wraz z zastępcą Jerzym Bo­jarem, w TW "od zawsze". Po przedstawionych założeniach pro­gramowych można si

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pod znakiem Butterfly

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy

Autor:

Ewa Solińska

Data:

14.07.1999

Realizacje repertuarowe