JERZY GRAŁEK, zwany przez kolegów "aktorem fundamentalnym", bo zawód traktuje ze śmiertelną powagą i role przyszło grać dramatyczne - mówi, że w tym zawodzie najważniejsza jest miłość. - Reszta jest bardzo prosta: wystarczy mieć dobrą aparycję, porządną dykcję i grać przyzwoicie.
"Mój drogi Jurku! Ponieważ to jest twoje święto, ponieważ z twojego powodu tutaj zebraliśmy się, to pozwól, że jako stary aktor powiem coś o sobie" - rozpoczął swój występ Jerzy Nowak, podczas wieczoru jubileuszowego swego kolegi, Jerzego Grałka, który w Starym Teatrze świętował jubileusz 45 - lecia pracy artystycznej. - "Dla aktora najważniejsze jest na scenie partnerstwo. Zagraliśmy razem w wielu przedstawieniach. Zawsze byłeś znakomitym partnerem, jak w "Cenie" Millera, kiedy grałeś Policjanta. Za to twoje sceniczne słuchanie, za twoje znakomite i smaczne partnerstwo, jak dobrze zmrożona wódka - chwała ci" - dodał Jerzy Nowak wywołując wzruszenie u Jubilata i salwy śmiech wśród publiczności, która zgromadziła się w pięknej, secesyjnej Sali im. Heleny Modrzejewskiej w Starym Teatrze. Komplementów tego wieczoru Jubilat nasłuchał się wielu. Trudno się dziwić: wygląda znakomicie, silna postawa, czarujący uśmiech jakże współgrający z