22.02.2016 Wersja do druku

Plotkarski felieton o stołkach

Wróżenie z fusów na temat nowych dyrekcji to popularna rozrywka bankietowa - kto, z kim i przeciw komu. Oczywiście zabawa ta straciła sporo z kolorytu, odkąd ustały spiskowe teorie dziejów na temat kolejnych teatrów przejmowanych rzekomo przez Macieja Nowaka. Dziś Nowak stara się w Poznaniu sprostać własnej legendzie, zaś nowi dyrektorzy coraz częściej wyłaniani są w postulowanych intensywnie latami przez tzw. środowisko konkursach - pisze Witold Mrozek.

Z drugiej strony, dyrektorskie ambicje części tzw. młodego pokolenia - którym w polskiej kulturze, jak wiemy, jest się do mniej więcej pięćdziesiątki - tam, gdzie występowały, najczęściej zostały zaspokojone. Wielu wziętych artystów woli dziś skupić się na pracy twórczej, niż walczyć z urzędnikami, frekwencją i cięciami budżetowymi. Chyba coraz częściej okazywać się będzie, że środowisko teatralne cierpi na syndrom tzw. krótkiej ławki. Tymczasem potencjalnych wakatów przybywa. Przyjrzyjmy się im i popuśćmy wodze fantazji. Kto na który stołek? Pierwsza niespodzianka - w krakowskim Teatrze Słowackiego Krzysztof Orzechowski kończy dyrekcję po 17 latach rządów. Jak pisze lokalna prasa, władze województwa zdecydowały się na konkurs mimo lobbingu samego kardynała Dziwisza. A każdy, kto miał coś wspólnego z krakowskim życiem społecznym, wie, jak powiązana z politykami obu prawic jest krakowska kuria. Kto przejmie miniaturowy Burgtheat

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Plotkarski felieton o stołkach

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Witold Mrozek

Data:

22.02.2016

Tematy w toku