02.07.2007 Wersja do druku

Płock. Wisłostrada bez publiczności

W tym roku po raz pierwszy odwiedził nas Festiwal Sztuki Otwartej WISŁOSTRADA. Miało być pięknie... Jednak "inteligencja techniczna" znowu dała o sobie znać.

To co się działo w sobotę [30 czerwca] na plaży, przyprawiło mnie o ciarki na plecach. W pozytywnym znaczeniu, bo artyści dali z siebie wszystko (wystąpili: Jach Dollz, Klan Grus, Kompania Munchhausena, białoruski Nagual, Kochankowie Gwiezdnych Przestrzeni, słowacki teatr Mauna Kea oraz gwiazda wieczoru - szczecińskie Pogodno). W negatywnym - bo publiczność można było policzyć na palcach dwóch rąk. Było mi wstyd, gdy rozmawiałam z organizatorami imprezy ze Stowarzyszenia Artystycznego "Makata". Oni jednak cały czas zachowywali pełen optymizm. - Ludzie przyjdą na Pogodno - twierdzili. Cóż, na występ zespołu, który przyciąga za każdym razem rzesze fanów, doszło może 10 osób. Muzyków to nie zniechęciło i zagrali fantastyczny koncert. Płocczanie bardziej byli zainteresowani "Kabaretonem" na starówce. To zrozumiałe: na Starym Rynku wystąpiły gwiazdy, znane z telewizji, a poza tym - komu chce się schodzić na plażę? W tym miejscu nasuwa się je

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wisłostrada. Świetny festiwal bez publiczności

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Płock nr 152

Autor:

Aleksandra Dybiec

Data:

02.07.2007