XIII Festiwal Rynek Sztuki w Płocku. Pisze BeeS w Tygodniku Płockim.
Co roku przed ratuszem pojawiają się wymyślne machiny, jest dużo ognia, dymu i przebranych szczudlarzy. To znak, że trwa Rynek Sztuki -jeden z oryginalniejszych płockich festiwali. Można się tu i pośmiać, i zamyślić, i zobaczyć coś ciekawego. Impreza przez lata doczekała się swojego wiernego kręgu fanów. Ale trzeba też zaznaczyć, że i przypadkowy przychodzień, który tylko zdecyduje się zatrzymać i popatrzeć, znajdzie na Rynku Sztuki coś dla siebie. Tak było i w tym roku. W piątek wielu zaskoczyć mogli panowie Waglewski Fisz i Emade. Z drugiej strony tłum przed sceną świadczył, że sporo osób przyszło właśnie po to, by posłuchać nowego projektu rodzinnego trio pt. "matka, Syn, "Bóg". Artyści nie zawiedli, na festiwal przygotowali specjalne aranżacje. Sobota była już bardziej teatralna. Teatr Woskresinnia z Lwowa przyciągnął na starówkę metalowe konstrukcje i ogromne machiny, które wieczorem w świetle reflektorów, fajerwerków, a t