15.03.2012 Wersja do druku

Płeć jako performans

Oba przedstawienia stanowią tylko jedne z wielu możliwych inscenizacji i konceptualizacji, przez współczesnych twórców teatru i tańca, problematyki płci i cielesności - o "Gardenii" i "We Solo Men" pisze Julia Hoczyk w Teatrze.

Ich spektakle mogą posłużyć jako swoista (re)interpretacja rozważań Judith Butler o naszym uwikłaniu w płeć, a zarazem propozycja wymknięcia się normatywnej siatce, która sprzyja redukcji indywidualności do szablonów wykrojonych wedle dwóch miar: męskiej i żeńskiej. W ostatnich latach wiele zaczęło się zmieniać, również w Polsce - niebagatelne znaczenie ma tu rozpowszechniająca się queer theory, która zrywa z naśladownictwem i powielaniem heteronormatywnych kodów i klasyfikacji zachowań oraz wartości. W zamian stawia na afirmację różnicy, pozostawiając przestrzeń dla indywidualnej ekspresji płynnej, niekoherentnej tożsamości i unikając pułapki generowania nowych wykluczeń. "Gardenia" [na zdjęciu] to spektakl bliski estetyce queer, bezpośrednio odwołujący się również do koncepcji Butler płci jako maskarady: na scenie występuje tu dziewięciu bohaterów: transseksualista typu m/k - znana polskim widzom z "White Star" Lies Pauwels V

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Płeć jako performans

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 2/02.2012

Autor:

Julia Hoczyk

Data:

15.03.2012

Tematy w toku