EN
10.04.2002 Wersja do druku

Płatonow jak Woody Allen

Rozmowa z Andrzejem Chyrą, pamiętnym Gerardem z "Długu", dziś Płatonowem w spektaklu Pawła Miśkiewicza w warszawskim Teatrze Dramatycznym

- Kim jest Twój Płatonow? - To skomplikowana rola. Być może naj­trudniejsza w mojej karierze. W kreacji postaci Płatonowa ani ja, ani reżyser nie szukaliśmy klucza literackiego. Nie otwieramy Płatonowa Szekspirem czy Molierem, próbujemy stworzyć tę postać od nowa. Czy Płatonow popada w tara­paty, bo chce podświadomie ulec des­trukcji, czy raczej próbuje uchwycić życie, nadać mu jakiś sens, znaczenie -to trudne pytania. Mnie Antoni Czechow kojarzy się z Woodym Allenem. - Akcja sztuki w inscenizacji Pawła Miśkiewicza przeniesiona została do uzdrowiska. Dużo ostatnio takich pomysłów. Wystarczy przypomnieć "Oczyszczonych" Krzysztofa Warlikowskiego... - No właśnie. I "Oczyszczeni", i "4.48 Psychosis", i może jeszcze kilka innych spek­takli posługuje się scenerią łazienek, urządzeń sanitarnych, wodolecznictwa. Może dzieje się tak dlatego, że artyści urządzają właśnie swoje mieszkania i bliskie im są te skojarzenia (śmiech). - Co w Płat

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie nr 84

Data:

10.04.2002

Realizacje repertuarowe