26.06.2017 Wersja do druku

Plany repertuarowe

Od niepamiętnych czasów, na długo przed erą planowania w przemyśle i rolnictwie, istniały plany repertuarowe dyrektorów teatrów - pisał Erwin Axer w "Listach ze sceny".

Każdy, kto brał we władanie scenę, wielką czy małą, komediową, dramatyczną czy muzyczną, głosem prasy w komunikatach, wywiadach, programach obwieszczał światu swoje zamiary. Wymieniał tytuły sztuk, nazwiska autorów, aktorów, reżyserów. Znani krytycy omawiali te plany w zaraniu sezonu, toczyli polemiki, stawali do ataku i obrony. Potem sezon rozpoczynał się na dobre, dyskusja cichła, z zapowiedzianych premier realizowano dziesięć procent, z niezapowiedzianych - resztę. Nowy dyrektor ogłaszał we wrześniu plan nowej kampanii lub też dawny przedstawiał opinii stary, z lekka podszminkowany program. Tak toczył się świat, tak mniej więcej toczy się do dzisiaj. Od czasu do czasu w Zarządzie Teatrów, w związkach twórczych czy też na radach artystycznych podnoszą się głosy przeciw niedopuszczalnemu "opóźnieniu" teatrów. Dyskutuje się długo i zacięcie, zgłasza się projekty, dobre rady sypią się jak z rogu obfitości, podejmuje się solenne zob

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Plany repertuarowe

Źródło:

Materiał własny

"Listy ze sceny. Seria druga"

Autor:

Erwin Axer

Data:

26.06.2017

Tematy w toku