09.03.2020 Wersja do druku

Pieśni dobrych i złych czasów (Tańcz mnie. Cohen)

"Tańcz mnie. Cohen" w reżyserii Sławomira Gaudyna w Teatrze im. Siemaszkowej w Rzeszowie. Pisze Katarzyna Bolec na blogu Ona recenzuje.

Na scenografię monodramu "Tańcz mnie. Cohen" w reżyserii Sławomira Gaudyna składają się biurko, łóżko i nocny stolik z okładką płyty Marleny Dietrich. Zegar na ścianie scenicznego pokoju wskazuje czwartą nad ranem - zupełnie jak w kultowej piosence kanadyjskiego pieśniarza.Od pierwszych chwil spektaklu Cohen (Robert Żurek) jawi się jako dojrzały artysta ubrany w charakterystyczny prochowiec i kapelusz. Nie jest to pierwsze spotkanie Gaudyna z twórczością legendarnego barda - reżyser podczas pracy nad przedstawieniem Pieśni miłości i nienawiści otrzymał prawa do wykorzystywania wierszy, piosenek i listów od samego Leonarda Cohena. I wykorzystał je nader skwapliwie. W rzeszowskim spektaklu warstwa tekstowa wydaje się momentami dominować nad dźwiękową i wizualną. Monologi Roberta Żurka dotyczące relacji z kobietami, pracy twórczej, stosunków międzyludzkich niosą wartościowe treści, lecz są przydługie i zaburzają dramaturgię spektaklu. Fragm

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pieśni dobrych i złych czasów (Tańcz mnie. Cohen)

Źródło:

Materiał własny

Blog Ona recenzuje

Autor:

Katarzyna Bolec

Data:

09.03.2020

Realizacje repertuarowe