Logo
31.12.2012 Wersja do druku

Pieśń dziadowska bydgoska

Ponieważ nie sposób wejść w każde, błyskotliwe, słowo prowadzącego Artura Andrusa, więc pochylmy się nad pracą zespołu Opery Nova, który w nowy rok wprowadził widzów najpierw klasycznie, a później poprzez reminiscencję słynnych polskich festiwali, w piosenkach polskich, zagranicznych, zawsze jednak w szlagierach. Doskonała reżyseria, scenografia, gra świateł i pomysły na "teledyski"! - o koncercie sylwestrowym pisze Katarzyna Bogucka w Expressie Bydgoskim.

Co prowadzącego sylwestrowe koncerty zainspirowało w naszej gazecie? Zdobywca szóstki w totka, cena wody, remont kamienic. Materiał przedni na pieśń dziadowską na melodię słynnej"Myśliwieckiej"! O kim piał Andrus? O Heńku, co suchą ma wargę i duże sadło, o jego żonie Genowefie, jest też Zośka, co się na wiosnę zaszyła i inni. Bohaterowie przekazują sobie wyczytane w "Expressie" wieści, że w operze będą "Pióropusze, race, zakonnice i cały ten Andrus" ("Express Bydgoski", 29.12.2012), pomstują na drogą wodą, jest też słówko o bydgoskim milionerze (tym z Lotto), o którym, niejaka Krawczykowa mówiła, że podobno dostał w głowę i wyremontował kamienice, ale nie w Bydgoszczy, lecz na rynku w Toruniu! No i perełka z ust Waldemara Zyska (dodatek "Bez makijażu") o operacjach plastycznych. Żal, że nie można tego posłuchać ponownie... Artur Andrus rzucił też wierszyk o mordobiciu. W wersach kilku zmieścili się złodzieje z Myślęcinka, rzez

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pieśń dziadowska bydgoska

Źródło:

Materiał nadesłany

Express Bydgoski nr 304

Autor:

Katarzyna Bogucka

Data:

31.12.2012

Realizacje repertuarowe