11.07.2007 Wersja do druku

Pieniędzy nie żałuję

- Reforma systemu teatralnego była potrzebna od dawna - o tym wiedzieli wszyscy związani ze sceną. Ministerstwo Kultury nie mogło się zdobyć na opracowanie planu restrukturalizacji. My to poniekąd uczyniliśmy sami, operując na żywym organizmie, na dodatek własnym. A za nami pójdą inni, to już widać - mówi KRYSTYNA JANDA, aktorka, reżyserka, dyrektorka Teatru Polonia w Warszawie.

Katarzyna Figura prowadzi restaurację, Marek Kondrat sklep z winami, a pani zdecydowała się zainwestować w teatr. Tymczasem teatr nie należy do wielce zyskownych przedsięwzięć. Czy pani decyzja miała jakiekolwiek podłoże biznesowe, czy po prostu wynikała z miłości do aktorstwa? Krystyna Janda: Raczej z chęci zorganizowania sobie ostatnich lat kariery bez rygorów i w warunkach wolności artystycznej, nawet kosztem kłopotów finansowych. Zainwestowałam w teatr wszystko, co miałam. Pomagała mi rodzina, znajomi, sponsorzy. Robiłam na początku plany biznesowe, ale nie ukrywam, że zaniechałam takich pomysłów po kilku miesiącach. Proponowano pani zarządzanie teatrem państwowym, postawiła pani jednak na własny teatr... KJ: Nie żałuję swojej decyzji. Propozycja, o której pani wspomina, była obciążona warunkami nie do zaakceptowania, zbyt głęboko wnikającymi w moje sprawy zawodowe, koleżeńskie, środowiskowe. Roman Osadnik: W sztuce liczy się n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pieniędzy nie żałuję

Źródło:

Materiał nadesłany

Franchising Info nr 5

Autor:

Aneta Wieczorek

Data:

11.07.2007