18.02.2009 Wersja do druku

Pieniądze trzeba wychodzić?

Jest kryzys i wszyscy doskonale wiemy, że nawet w resorcie kultury szuka się oszczędności. I być może stąd "oszczędnościowe" dotacje dla wielu kulturalnych imprez w Krakowie. Ale rozdzielanie dotacji w MKiDN to farsa - pisze Tomasz Handzlik w Gazecie Wyborczej - Kraków.

Jest kryzys i wszyscy doskonale wiemy, że nawet w resorcie kultury szuka się oszczędności. I być może stąd "oszczędnościowe" dotacje dla wielu kulturalnych imprez w Krakowie. Ale rozdzielanie dotacji w MKiDN to farsa. Przekonaliśmy się o tym już rok temu, kiedy na wysoko ceniony w całej Europie festiwal Misteria Paschalia MKiDN chciało przyznać 40 tys. zł. "To jałmużna" stwierdzili w krakowskim magistracie i dotacji nie przyjęli. Po protestach dziennikarzy, polityków i ludzi kultury minister Bogdan Zdrojewski przyznał się, że wsparł MP "symboliczną kwotą", bo... oczekiwał wniosku o znacznie większą dotację na festiwal Sacrum Profanum. Ciekawe, jak w tym roku wytłumaczy lekceważenie krakowskich festiwali. Zwłaszcza w kontekście apelu o poważne traktowanie i solidne wsparcie działań teatru Łaźnia Nowa, który nie tak dawno sam skierował do prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego i krakowskich radnych. Minister podkreślał w nim, że nowohucki te

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Komentarz Tomasza Handzlika

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 41 online

Autor:

Tomasz Handzlik

Data:

18.02.2009