12.01.2007 Wersja do druku

Piękny teatr staroświecki

Żeby zrobić przyjemne przedstawienie teatralne potrzeba trochę wyuczonego warsztatu aktorskiego, kilku miałkich pomysłów na scenografię i sztampowy pomysł inscenizacyjny - rozważania na temat teatru przyjemnego i teatru prawdziwego po obejrzeniu "Romansu z Czechowem" w Teatrze Nowym w Łodzi snuje Łukasz Pięta z Nowej Siły Krytycznej.

Czy przedstawienie teatralne jest łatwo zrealizować? Pierwsza odpowiedź, jaka narzuca się na to pytanie, to oczywiście: nie. Wielu krytykom bądź teatrologom zarzuca się, iż wysnuwają swoje negatywne sądy odnośnie teatru, nie mając zielonego pojęcia, ile trzeba włożyć pracy w przygotowanie spektaklu. Tymczasem, wbrew wszelkim pozorom, zarówno teatrolodzy, jak i krytycy wiedzą doskonale, ile pracy wymaga twórczość artystyczna (i być może właśnie dlatego, iż wiedzą, jaka to wielka odpowiedzialność, nie biorą się za robienie spektakli). W Polsce istnieje zbyt duży rozdźwięk między krytyką, a twórcami teatralnymi. Gdyby jednak spojrzeć prawdzie w oczy, szybko zauważymy, iż obie te grupy są od siebie bardzo zależne. Krytycy muszą mieć, co oglądać i o czym pisać, a twórcy teatralni, by byli wypromowani, zauważeni lub zapamiętani. Czemu więc powstaje ten nieprzyjemny rozdźwięk pomiędzy krytyką, a twórcami, objawiający się najczęśc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Łukasz Pięta

Data:

12.01.2007

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe