Jak dotąd, wszystkie prezentacje Verba Sacra cieszyły się ogromnym zainteresowaniem publiczności. I nie tylko wiernych. Katedry, kościoły wypełnione są co do ostatniego miejsca. Jakże to wspaniałe świadectwo tego, że wciąż mamy pragnienia, których nie zdołała zniszczyć antykultura, antyteatr, antyestetyka, antysztuka tak szeroko dziś propagowane w najprzeróżniejszych formach - pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w Naszym Dzienniku.
W tym interdyscyplinarnym przedsięwzięciu, jakim jest Verba Sacra, słowo zajmuje najważniejsze miejsce. Jego pomysłodawca i twórca Przemysław Basiński w jednym z wywiadów wyznał, że pragnął w ten sposób odnowić tradycję teatru rapsodycznego. Ten wyjątkowy teatr wielkiego słowa trwa już sześć lat. I ciągle rozrasta się. Verba Sacra składa się z trzech cykli. Pierwszy, Modlitwy Katedr obejmuje prezentację tekstów biblijnych i od niego wszystko się zaczęło. Wkrótce rzecz się poszerzyła o dodatkowy cykl - Wielka Klasyka, gdzie prezentowane są największe dzieła klasyczne, nie tylko polskie. I wreszcie trzeci cykl, to Międzynarodowy Festiwal Sztuki Słowa Verba Sacra, który jest konkursem dla aktorów na najlepszą interpretację słowa. - Praca nad słowem jest niezwykle trudna - powiedział Przemysław Basiński. - Widać to także po aktorach uczestniczących w Verba Sacra. Niewielu aktorów radzi sobie z tego typu teatrem - dodał. I trudno się dz