MARCIN KOŚCIELNIAK: Lektura wystąpienia Małgorzaty Dziewulskiej uświadamia historyczność strategii artystycznych, pokazuje, że normy i kryteria nie są trwałe, że to, co nowe, szybko jest oswajane. Sądzę, że z dzisiejszego punktu widzenia Warlikowski uprawia raczej "dobrą" reżyserię. To, co pani Dziewulska mówiła, na przykład, o złym przekładzie, złym, nieczystym, zwulgaryzowanym tekście - należy już raczej do normy. Sensację i kontrowersję wzbudził natomiast gest Michała Zadary, który wystawił tekst "Odprawy posłów greckich" bez skreśleń i bez dopisków. Naszą rozmowę chciałbym zacząć właśnie od tego rodzaju doświadczenia. Kiedy przed kilku laty pisałem recenzję z "Fedry" Michała Zadary, na określenie ramy inscenizacji użyłem słowa "metateatralny" - z poczuciem pewnej nieadekwatności tego sformułowania. Niedługo potem przy okazji "Odprawy..." pisałem, że u Michała aktorzy nie wychodzą z ról, bo tak naprawdę nigdy w te role n
Tytuł oryginalny
Piękno i tajemnica czyli inne operacje na rzeczywistości
Źródło:
Materiał nadesłany
Didaskalia-Gazeta Teatralna nr 95