01.07.1950 Wersja do druku

Pieją koguty Józefa Bałtuszisa

Mało sztuk o tematyce wiejskiej wystawia się na scenach polskich. Jeszcze mniej, uka­zujących klasową strukturę wsi. "Pieją koguty" Józefa Bałtuszisa jest wyjątkiem, i to wyjątkiem, osiągającym wysoką rangę artystyczną. Widzowi kojarzy się - od razu "Niespodzianka" Rostworowskiego. O ile jednak "Niespodzianka" bazowała na le­gendach ludowych, na orygi­nalnej pieśni dziadowskiej, a źródła swoje wywodziła je­szcze z romantycznych dramatów Wernera, o ile w "Nie­spodziance" - jak w każdym dramacie epoki burżuazyjnej - decydującą rolę odgrywało fatum, przypadek, - "Pieją koguty" ukazują wyraźnie przyczyny zła na wsi kapita­listycznej. Tutaj chłop nie jest już ślepym narzędziem w ręku losu, a jedynym marze­niem biedoty chłopskiej nie jest waliza, pełna dolarów. Tutaj autor litewski wyraźnie ukazuje te siły, które są na wsi wsteczne i reakcyjne i te, które staną się kiedyś moto­rem przemian społecznych. "Wy się z tymi ludźmi je­sz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pieją koguty Józefa Bałtuszisa

Źródło:

Materiał nadesłany

?

Autor:

Leszek Goliński

Data:

01.07.1950

Realizacje repertuarowe