26.09.2007 Wersja do druku

Pięćset kilometrów do teatru, czyli...

Dyrektor GDK w Goleniowie, Zbigniew Łukaszewski. Uważa, że offowe przedstawienia nie są żadną sztuką, lecz niebezpieczną grą na emocjach młodych ludzi, w dodatku pełną wulgarności i niewychowawczą - pisze Cezary Maktyniuk w Kurierze Szczecińskim.

Dobrą dla goleniowian wiadomością było, że obejrzą w tym roku Festiwal Teatralny "Bramat". Złą, że muszą w tym celu pojechać pięćset kilometrów - do Srebrnej Góry w Sudetach. Goleniowski Teatr Brama i Daniel Jacewicz znaleźli tam siedzibę i przychylne władze gminy - czyli to, czego zabrakło w Goleniowie. Zysk z likwidacji Wójt gminy Stoszowice, do której należy Srebrna Góra, zlikwidował niedawno miejscowy dom kultury uznając, że działa nieefektywnie. Turnieje ping-ponga i podobnej rangi wydarzenia nie uzasadniały wydawania sporych kwot na utrzymanie tej placówki. Na tej likwidacji gmina tylko zyskała. Sporą kamienicę po domu kultury oddano w użytkowanie Stowarzyszeniu Teatr Brama, a stojący w centrum wsi budynek dawnego kościoła ewangelickiego - Teatrowi Chorea. W budżecie gminy znalazły się pieniądze na dotację do działalności teatralnej, a we wsi mieszkania dla twórców. Zadziwiająco dużo, jak na małą wiejską gminę. Klimat przyjaz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Autobusem na "Bramat"

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Szczeciński nr 186/25.09

Autor:

Cezary Maktyniuk

Data:

26.09.2007