Logo
24.04.2012 Wersja do druku

Petenctwo od kołyski po grób

"Vademecum petenta" w reż. Justyny Kowalskiej w Śródmiejskim Ośrodeku Kultury, Scena Lamelli w Krakowie. Pisze w Agnieszka Dziedzic Teatraliach.

Na świecie ma miejsce tyle strzępienia języka po próżnicy - gadanie, że kryzys, barbarzyńskie ceny benzyny, ACTA... Pomówmy więc o tym, co naprawdę istotne. O tym, co uniwersalne, nieśmiertelne i poniekąd konstytuujące ludzkość. Pomówmy o pewnej kategorii, precyzyjnie przyszpilonej na kartach "Vademecum petenta" przez pisarza i satyryka, Jerzego Wittlina. Pomówmy zatem o "petenctwie", w którym nurzamy się wszyscy bez wyjątku od kołyski aż po grób. I śmierć wcale nie kończy tego doświadczenia egzystencjalnego - kto miał kiedykolwiek do czynienia z wątpliwą przyjemnością zwaną "formalnościami pogrzebowymi", ten doskonale wie, iż dopiero wtedy zasmakować można istoty petenctwa! Na niepozornej scenie krakowskiego Śródmiejskiego Ośrodka Kultury piętrzą się stosy papierzysk - podania, skargi, donosy, a na środku, w rzędzie ustawiono pięć krzeseł. Z widowni kolejno wyłaniają się aktorzy: sekretarka (Barbara Szałapak), typ biurwy klasyc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Petenctwo od kołyski po grób

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatralia 13/02.04.2012

Autor:

Agnieszka Dziedzic

Data:

24.04.2012

Realizacje repertuarowe