25.02.2020 Wersja do druku

Perfekcyjny Beczała

Właśnie śpiewał Jontka w "Halce" Moniuszki wystawionej w Teatrze Wielkim Operze Narodowej. Kto był, ten długo tego nie zapomni. W oczekiwaniu na zapis DVD, który ma się ukazać w tym roku, koniecznie proszę sięgnąć po najnowszy album pieśniowy naszego tenora - pisze Jacek Hawryluk w tygodniku Newsweek Polska.

Piotr Beczała wykonuje tu tylko pięć pieśni Moniuszki (a chciałoby się więcej), ale czyni to w sposób wyjątkowy. Krystaliczna dykcja, muzykalność, dbałość o każde słowo. Dawno nie słyszałem tak perfekcyjnie wykonanych Moniuszkowskich przebojów "Prząśniczki" czy "Znasz-li ten kraj". Główną pozycją albumu są jednak drobiazgi Mieczysława Karłowicza. Pisał je w młodym wieku (przestał, gdy miał 22 lata), ale już w nich słychać wielki talent i dar łączenia muzyki z poezją (Przerwy-Tetmajera, Asnyka). Beczała z austriackim pianistą Helmutem Deutschem dają popis kultury, elegancji i muzycznego partnerstwa. Tu nikt nic przemyka się, nie pędzi, niczego nic udaje. Naturalnie, szczerze, pięknie. *** Pieśni (Karłowicz, Moniuszko), Piotr Beczała, Helmut Deutsch, CD NIFC 2020.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Perfekcyjny Beczała

Źródło:

Materiał nadesłany

Newsweek Polska nr 9/24.10

Autor:

Jacek Hawryluk, Polskie Radio

Data:

25.02.2020