09.10.2004 Wersja do druku

Pęk wytrychów do Schulza

"Czas nielegalny" w reż. Andrzeja Czernego Grupy Teatralnej Dziewięćsił z Łodzi na XVII Łódzkim Przeglądzie Teatrów Amatorskich ŁóPTA. Pisze Leszek Karczewski.

"Czas nielegalny" Grupa Teatralna "Dziewięćsił" zagrała na XVII ŁóPTA. W czwartek miał premierę. Łódzką, bo światowa odbyła się na lipcowym Międzynarodowym Festiwalu im. Brunona Schulza w Drohobyczu na Ukrainie W styczniu Schulz sprawił kłopot Igorowi Melniokowi i Andrzejowi Marii Marczewskiemu. "Sklepy cynamonowe" w Teatrze Nowym trudno było uznać za udane. Teraz kłopot ma Andrzej Czerny. Sęk tkwi chyba w języku drohobyczanina. Jego słowo, plastyczne, groteskowe, bujne jak nieplewiony ogród, zawłaszcza całą przestrzeń spektaklu. Trudno dodać do niego scenografię, światło, ruch - bo wszystko już jest opowiedziane. Po zgierskich "Słodkobłękitach" poszła fama, że w "Czasie nielegalnym" za dużo "schulza" w Schulzu. Otóż nie: za dużo w nim Andrzeja Czernego. Począwszy od tego, że epizody zlepia jedynie głos reżysera z offu. Ale to nie koniec wytrychów. Sceny przenikają jedna w drugą w onirycznej manierze, co jest najbanalniejszym uspra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pęk wytrychów do Schulza

Źródło:

Materiał nadesłany

eta Wyborcza-Łódź nr 238

Autor:

Leszek Karczewski

Data:

09.10.2004

Realizacje repertuarowe
Festiwale