EN
22.02.2012 Wersja do druku

Pędźmy za nim biegiem, biegiem!

- Gdy zostałem dyrektorem Teatru Nowego, jednym z moich najważniejszych marzeń zawodowych było zaproszenie Tadeusza do pracy nad Learem. Podczas tych wszystkich kontaktów przekonałem się, że był szalenie uważnym, ciekawym, ujmującym rozmówcą i bardzo troskliwym człowiekiem. To całkowicie kłóciło się z obiegowymi opiniami na jego temat, że jest uzurpatorem, tyranem, furiatem... - mówi EUGENIUSZ KORIN, reżyser, dyrektor artystyczny Teatru 6. Piętro w Warszawie, w latach 1989-2003 dyrektor Teatru Nowego w Poznaniu.

20 lat temu na scenie Teatru Nowego w Poznaniu zmarł Tadeusz Łomnicki Z Eugeniuszem Korinem [na zdjęciu z Tadeuszem Łomnickim na próbie "Króla Leara"] o spektaklu sprzed 20 lat rozmawia Marek Zaradniak: Dziś mija 20 lat od śmierci Tadeusza Łomnickiego. Zmarł on podczas przygotowań do premiery "Króla Leara" Szekspira. Pamięta pan ten moment? - Trudno o nim zapomnieć. Myślę, że wszyscy, którzy byli wtedy obecni przy tym tragicznym zdarzeniu w Teatrze Nowym i widzieli moment zasłabnięcia Łomnickiego, zapamiętali tę chwilę na całe życie. To się zdarzyło na 7 dni przed premierą, na próbie, podczas której chciałem zobaczyć spektakl w całości, bez przerywania. Jaka była Pana pierwsza reakcja na zasłabnięcie aktora? - Tadeusz grał jedną ze swoich najważniejszych scen w tym przedstawieniu: rozmowę obłąkanego Leara z oślepionym Gloucesterem. Pod koniec tej sceny Lear ucieka swoim prześladowcom. Tadeusz wybiegł za kulisy, i jak p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pędźmy za nim biegiem, biegiem!

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Głos Wielkopolski nr 44

Autor:

Marek Zaradniak

Data:

22.02.2012

Realizacje repertuarowe