29.08.2015 Wersja do druku

Patrzcie Jankesi, jak robić musical!

- Kiedy po kilku latach Andrzej Strzelecki przekształcił Teatr na Targówku w Teatr Rampa, Józefowicz chciał właśnie tam reżyserować swój musical. Ale panowie nie mogli się dogadać i Janusz odszedł z Rampy. Miał jednak szczęście, bo poznał wówczas biznesmena Wiktora Kubiaka, a ten zgodził się sponsorować nowe przedsięwzięcie pod tytułem "Metro" - pisze Mariusz Czajka w Fakcie.

Kiedy zagraliśmy "Metro" na Broadwayu w Nowym Jorku, dostaliśmy owacje na stojąco. Orkiestra, złożona z amerykańskich muzyków zaczęła nagle grać polski hymn. Poczułem się jak na olimpiadzie. Łzy mi płynęły po policzkach, aż w końcu trysnęły przed siebie, bo takie przyjęcie w Ameryce to byto coś! Przyszła potem do mnie Ewa, żona - Janusza Stokłosy, który skomponował muzykę do "Metra", i mówi: - Maniek, jak ty pięknie płakałeś! Na początku lat 80. byłem w szkole teatralnej na jednym roku z Januszem Józefowiczem. Akurat wybuchł strajk studentów. Nie było co robić, więc spotykaliśmy się w kilku kolegów u Janusza w kuchni i spożywaliśmy różne fajne alkohole. Pewnego miłego wieczoru zaczęliśmy rozmawiać o swoich marzeniach. - Chłopaki! - powiedział Józefowicz. - Moim największym marzeniem jest zrobić polski musical, pojechać z nim do Ameryki i pokazać, k...a, tym Jankesom, jak to się robi. Kiedy po kilku latach Andrzej Strzelecki

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Patrzcie Jankesi, jak robić musical!

Źródło:

Materiał nadesłany

Fakt nr 201 - dodatek Warszawa

Autor:

Mariusz Czajka

Data:

29.08.2015