02.09.2011 Wersja do druku

Passini i jego teatr

- Każdy z nas zadaje sobie pytanie, co za tym wszystkim stoi. Czy to jest owoc jakiegoś systemu społecznego, układu sił, doświadczeń historycznych? Każdy jest w jakiś sposób zakotwiczony. Moje zakotwiczenia są bliskie twórcom, którzy byli twórcami niszowymi - rozmowa z PAWŁEM PASSINIM.

Maciej Kawiński: Kim jest Paweł Passini? Paweł Passini: Ale z jakiej perspektywy? Z dzisiejszej. - To jest pytanie, jakie zadaje mistrz swojemu uczniowi, kiedy ten do niego przychodzi po kolejne zadanie. Mistrz daje mu wyzwanie, by jego uczeń odpowiedział sobie na pytanie, kim jest. Uczeń próbuje odpowiedzieć i okazuje się za każdym razem, że nie trafia. Rozumiem, że pytasz mnie o moją działalność teatralną, a jeśli tak jest, to pytasz mnie o Artaud. Gdy przywołujemy ten spektakl musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak funkcjonuje jednostka w społeczeństwie. Jakie jest w nim miejsce artysty. Nie ukrywam, że to pytanie żywo mnie interesuje. Gdybym zatem miał odpowiedzieć na pytanie, kim jestem, powiedziałbym, że moja pozycja jest pozycją kogoś, kto znajduje się wewnątrz bardzo zróżnicowanego społeczeństwa, w którym sztuka zawsze odgrywała istotną rolę, a artysta funkcjonował zawsze jako "czuły instrument", który zdaje sprawę z tego, co

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Passini i jego teatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Wprost online

Autor:

Maciej Kawiński

Data:

02.09.2011

Tematy w toku