Logo
Recenzje

Paradoks „Płomieni”

4.03.2026, 10:20 Wersja do druku

„Płomienie” Stanisława Brzozowskiego w reż. Janusza Opryńskiego w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Pisze Ksenia Lebiedzińska w Teatrze dla Wszystkich.

fot. Karolina Jóźwiak

Ocena recenzenta: ☆☆☆☆☆ (5/10) – średni

Stanisław Brzozowski był jednym z najciekawszych polskich intelektualistów przełomu XIX i XX wieku. W jego twórczości znalazły wyraz najważniejsze spory intelektualne i poszukiwania duchowe tamtego czasu. Jego biografia intelektualna obejmuje drogę od marksizmu i poglądów lewicowych do nawrócenia na katolicyzm pod koniec życia. Do dziś pozostaje patronem zarówno części środowisk lewicowych, jak i prawicowych.

Brzozowski pisał dramaty i powieści, z których najczęściej inscenizowana jest powieść Płomienie. Książka nosi podtytuł Z papierów po Michale Kaniowskim i opowiada o losach rosyjskich rewolucjonistów z przełomu XIX i XX wieku, dążących do obalenia caratu. Najnowszą premierę Płomieni w Teatrze Polskim w Warszawie wyreżyserował Janusz Opryński, kierownik artystyczny lubelskiego Teatru Provisorium. Artysta niedawno obchodził pięćdziesięciolecie działalności twórczej, a Płomienie konsekwentnie wpisują się w jego drogę artystyczną. W 2011 roku zrealizował w Teatrze Provisorium Braci Karamazow Fiodora Dostojewskiego, a kilka lat temu (2018) w Teatrze Polskim w Warszawie odbyła się premiera jego spektaklu na podstawie tematycznie bliskiej Płomieniom powieści Josepha Conrada W oczach Zachodu.

Płomienie w Teatrze Polskim są przedstawieniem interesującym pod względem plastycznym. Scenografia autorstwa Justyny Łagowskiej jest skromna. Jej głównym elementem pozostaje ściana wykonana z różnych materiałów, wśród których dominuje metal. Podczas jednej z ostatnich scen spektaklu — sceny więziennej — konstrukcja odsłania swoją kolejną funkcję: drzwi prowadzące do ukrytej za nią celi.

Po lewej stronie sceny ustawiono stół na kołach, który w toku przedstawienia pełni rozmaite funkcje: stołu jadalnego, ołtarza, katafalku oraz mebla w tajnej rewolucyjnej drukarni. Na czarnej podłodze sceny namalowano kilka pól obramowanych białymi liniami, w których wypisano hasła wywiedzione z akcji i przestrzeni powieści Brzozowskiego: rodzina, ulica, więzienie, kryjówka. Takie ograniczenie przestrzeni przywodzi na myśl średniowieczne mansjony, tym bardziej że w niektórych momentach spektaklu akcja toczy się symultanicznie.

Ascetyczną scenografię uzupełniają świetna reżyseria światła autorstwa Justyny Łagowskiej oraz wizualizacje Tomka Michalczewskiego. Światło w spektaklu jest przeważnie ciepłe. Szczególnie wyraziście spełnia swoją funkcję w scenie śmierci jednej z rewolucjonistek, Katii (Irmina Liszkowska), kiedy cała scena nabiera krwistego, czerwonego odcienia.

Janusz Opryński wykorzystał do prowadzenia akcji całą przestrzeń sceny kameralnej Teatru Polskiego w Warszawie. Niektórzy aktorzy — jak Krystian Modzelewski w roli Nieczajewa — pojawiają się na scenie od strony widowni.

Aktorzy Teatru Polskiego grają niejako obok swoich postaci, nie niuansując nadmiernie emocji ani środków ekspresji; często zwracają się również bezpośrednio do publiczności. Wybór takich środków artystycznych wskazuje na polityczne ambicje spektaklu Janusza Opryńskiego. Aktorom nie udaje się jednak stworzyć przekonującej relacji z widzami. Trudno też wyróżnić jakąkolwiek wyrazistą kreację aktorską.

Adaptując Płomienie Brzozowskiego na scenę, Janusz Opryński sięga po trudne tematy — dyskusje światopoglądowe, przemoc wobec kobiet i dzieci, relacje obywateli z władzą — które dziś szczególnie silnie rezonują w debacie publicznej. Taki wybór motywów odsłania ich historyczne korzenie. W spektaklu zawarty jest jednak pewien paradoks: z jednej strony aktualizacja Płomieni nie opiera się na łatwych, publicystycznych odwołaniach i sprawia wrażenie głęboko przemyślanej, z drugiej — przedstawienie nie porusza emocjonalnie i pozostawia widza chłodnym.

Podsumowując, Płomienie Stanisława Brzozowskiego w reżyserii Janusza Opryńskiego warte są uwagi ze względu na swój kształt plastyczny oraz dojrzały język artystyczny reżysera. Ich potencjał sprowokowania publiczności do pogłębionej dyskusji i refleksji pozostaje jednak nie w pełni wykorzystany.

Teatr Polski w Warszawie

Tytuł oryginalny

Paradoks „Płomieni”

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Ksenia Lebiedzińska

Data publikacji oryginału:

04.02.2026

Sprawdź także