Logo
20.04.2012 Wersja do druku

Państwo zapomniało o artystach

- Za chwilę będą chodzić po dyrektorach teatrów i może się zdarzyć, że nie pokonają bariery w postaci sekretarki - o młodych aktorach występujących w spektaklu "B-ldol" mówi reżyser Jerzy Satanowski w Gazecie Olsztyńskiej.

Wyreżyserował pan spektakl dyplomowy "B-Idol" w Studium Aktorskim przy Teatrze S. Jaracza. B-idol, kto to taki? - Słowo "b-idol" przyszło mi do głowy wiele lat temu. Zawsze jak organizowałem nowe miejsca dla śpiewających w rodzaju sceny "Biała Lokomotywa" czy Teatru Atelier w Sopocie, to mówiłem, że do nas przychodzą bidole. To nie są kandydaci na idoli. Nie nadają się do telewizyjnych programów, jak "Idol". Nie mają tak spontanicznego otwarcia się i prezentują bardziej własny, a nie cudzy repertuar. Tamte telewizyjne audycje są głównie sprawdzeniem, czy ktoś potrafi dobrze naśladować, w najlepszych wypadkach twórczo przekształcać. O czym jest "B-ldol"? - "B-ldol" jest o tym, że jury w takim programie staje się ważniejsze od występujących w nim ludzi. Oryginalny scenariusz Doroty Czupkiewicz trochę przerobiłem, bo tam jest jury i jeden kandydat. Ze względu na to, że to dyplom w szkole, musieliśmy tych kandydatów rozmnożyć. Ale ja bardziej c

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Państwo zapomniało o artystach

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Olsztyńska nr 93

Autor:

Marek Barański

Data:

20.04.2012

Realizacje repertuarowe