Na zakończenie sezonu TEATR NA WOLI wystąpił za sztuką Gabrieli Zapolskiej "PANNA MALICZEWSKA". Rzecz to o środowisku dobrze znanym autorce - opowiada losy aktorki (czy też powiedzmy skromniej - aktoreczki) usiłującej za wszelką cenę zrobić karierę. Akcja osadzona jest w realiach galicyjskich układów społecznych, na początku naszego stulecia. Reżyser wystawiający dzisiaj "Pannę Maliczewską" ma przynajmniej dwie możliwości: dać satyryczny obraz obłudnej moralności mieszczańskiej oraz pokazać koszty moralne jakie ponosi człowiek, dążący za wszelką cenę do "wybicia się", zdobycia sławy i pieniędzy. Andrzej Koper, reżyser przedstawienia w Teatrze na Woli nie miał jednak wyraźnej koncepcji inscenizacyjnej. Odbiło się to, niestety, na braku jednorodności stylu całego widowiska. Stąd np. pierwszy akt rozgrywany jest niemal jak dramat społeczny (w soczystej roli starej praczki wystąpiła tu świetna Barbara Rachwalska), a scena z wizytą studentó
Źródło:
Materiał nadesłany
Sztandar Młodych nr 181