27.05.2021, 10:03 Wersja do druku

Pandemia opisana tańcem, czyli jak emocje zmieniły się w ruch

Puste ulice, ludzie zasłonięci maskami i unikający drugiego człowieka. Te i wiele innych aspektów stały się naszą codziennością. Jakub Urbański, przesycony zgryzotą pandemicznego świata tancerz i choreograf z pomocą znajomych stworzył film o życiu w Gdańsku w czasie pandemii. Jak mówi, film wyraża cały wachlarz emocji człowieka zmęczonego izolacją i tęskniącego za normalnością.

Sztuka jako forma radzenia sobie z problemami

Pandemia i zmiana dotychczas znanego nam świata, mimo że straszna dla każdego z nas, dla wielu twórców stała się inspiracją. Jakub Urbański swoje odczucia i emocje wyraził poprzez ruch. Taneczny klip osadzony jest w realiach gdańskich ulic i opustoszałych miejsc, w których życie zgasło z dnia na dzień. W teledysku artysta wykorzystał techniki kilku stylów tanecznych, które oddają zupełnie inne emocje. Wśród nich możemy poczuć delikatny i emocjonalny jazz oraz luźniejszy new style, który jest stosunkowo nową formą tańca, łączącą w sobie elementy hip-hopu, poppingu czy funku lub nawet wspomnianego jazzu.

Mateusz Groen: Obejrzałem klip "Pandemia", który zrealizowałeś i moim zdaniem, opowiada on o człowieku, który walczy. Zgadza się?

Jakub Urbański: Tak. Klip odzwierciedla to, co dzieje się w psychice ludzi przez mechanizmy odcinania nas od miejsc, do których zawsze uczęszczaliśmy, od ludzi, z którymi spędzaliśmy czas. Opowiada o tym, jak skutkiem pandemii miasto Gdańsk opustoszało. Samotny stał się też człowiek. Materiał przedstawia walkę człowieka z narzuconymi mu restrykcjami i borykaniem się z samotnością i obojętnością, nawet w miejscach, w których zazwyczaj bywały tłumy. To wywołuje cały wachlarz emocji, wszak ludzie jako zwierzęta stadne potrzebują siebie nawzajem, aby prawidłowo funkcjonować, zarówno w sferze psychicznej, jak i fizycznej. Projekt to już trzeci klip, który jest kontynuacją pierwszego pt. "Sill I Rise", a zarazem klamrą zamykającą rozdział. Dużą inspiracją stał się również utwór polskiego producenta muzycznego "Gromee - Cracow In The Crown", który dźwiękowo ilustruje mój klip.

Te emocje wyrażasz poprzez taniec. Jakie techniki tańca wykorzystałeś i dlaczego akurat te?

Podczas tworzenia klipu wykorzystane zostały takie techniki tańca, jak lyrical jazz czy new style, na których bazuję również w mojej codziennej pracy. Pierwsze elementy jazzowe miały oznaczać naszą tęsknotę za ulubionymi miejscami, natomiast new style, czyli sceny w wagonie ukazują już walkę i chęć uwolnienia się z lockdownu. Oprócz tańca, który jest esencją tego klipu, głównym jego bohaterem jest miasto Gdańsk. Jest to nowa dla mnie przestrzeń do życia, którą swoim tańcem pragnę oswoić.

Dzisiaj mamy już choć namiastkę normalności, ale jak wiemy dobrze z historii, wolność nie jest dana raz na zawsze.

Poprzez klip pragnę też zaapelować, abyśmy mogli żyć normalnie, ale odpowiedzialnie. Abyśmy uważali na siebie, troszczyli się o siebie nawzajem, zwracali uwagę na drugiego człowieka, wspierali się i nie dali się zwariować. Każdy z nas potrzebuje wyciszenia, ale nie w nadmiarze. Gdy tej ciszy jest za dużo, to zwyczajnie wariujemy. W moim klipie chcę pokazać, że sztuka, w moim przypadku taniec, jest jednym ze sposobów radzenia sobie z problemami, które wiążą się z pandemią. Taniec jest dla mnie lekarstwem na nieuchronne zmiany w otaczającej nas rzeczywistości.

Odchodząc trochę od tematu klipu, opowiedz o swojej przygodzie z tańcem.

Tańczę całe swoje życie. Na ścieżkę amatorską wszedłem mając osiem lat trenując taniec ludowy. W momencie podjęcia studiów na kierunku artystycznym taniec w Poznaniu zacząłem profesjonalnie i zawodowo zajmować się tym. Niewątpliwie, taniec to sposób na uwolnienie wszelkich emocji oraz recepta na ekspresję osobowości, a także chwilowego nastroju. W najbliższym czasie planuję prowadzić zajęcia w szkołach tańca, klubach fitness, które na nowo otwierają się. Zapraszam wszystkich na mój warsztat, który będzie odbywał się we wtorki o godz. 19 na dachu Galerii Metropolia. Startujemy 1 czerwca.

Jakub Urbański - tancerz, choreograf i blogger. Urodził się 26 maja 1993 roku w Szamotułach. Absolwent Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych na kierunku taniec w specjalności kompozycja i techniki taneczne oraz menadżer kultury. Główne techniki, w których się najbardziej odnajduje to new style, new age, jazz i lyrical.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pandemia opisana tańcem, czyli jak emocje zmieniły się w ruch

Źródło:

www.trojmiasto.pl

Link do źródła

Autor:

Mateusz Groen