26.05.2020 Wersja do druku

Pandemia i kultura. Jak uratować polskich artystów?

Artyści potrzebują dziś najbardziej nie finansowej kroplówki, lecz prawnego uregulowania ich statusu - pisze Małgorzata Skowrońska w Gazecie Wyborczej - Kraków.

Żyją od wystawy do wystawy, od koncertu do koncertu, od projektu do konkursu czy stypendium. Jeżdżą od miasta do miasta, by zaczepić się w samorządowych instytucjach kultury. Nie mają etatu. Nie tylko dlatego, że stałej pracy jest mało, ale także dlatego, że zarobki etatowców oscylują w pobliżu pensji minimalnej albo nawet poniżej, jeśli pracuje się w niepełnym wymiarze godzin. Na regularne pensje nie mogą liczyć, ale do tej pory byli w stanie przetrwać do pierwszego, opłacić rachunki i przeżyć. Koronawirus wszystkich nas rozłożył na łopatki, ale w kulturę i artystów bez etatu uderzył podwójnie. Nawet w tych, którzy świetnie sobie do tej pory radzili bez etatowego uwiązania. Jak radzi sobie artysta bez etatu? Ci, którzy do tej pory dobrze żyli ze swojej twórczości (są przecież tacy, którzy za występ czy sprzedaż dzieła zarabiają naprawdę dobre pieniądze), przetrwają kryzys, choć też nie bez szwanku. Gorzej z tymi, którzy strac

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pandemia i kultura. Jak uratować polskich artystów?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 122

Autor:

Małgorzta Skowrońska

Data:

26.05.2020

Tematy w toku