26.01.2007 Wersja do druku

Pan Nikt i kobiety

"Sinobrody - nadzieja kobiet" w reż. Grzegorza Kempinsky'ego w Teatrze Śląskim w Katowicach. Pisze Wojtek Kałużyński w Dzienniku.

"Sinobrody" Dei Loher w inscenizacji Grzegorza Kempinsky'ego to przejmująca chwilami opowieść o człowieku bez właściwości. O mordercy z przypadku, przerażonym samym sobą. Sztukę Dei Loher grano u nas a to jako feministyczny manifest, a to obyczajową satyrę. Grzegorz Kempinsky w katowickim Teatrze Śląskim oderwał się od groteskowo-tragicznej konwencji. Sinobrody Loher niewiele ma wspólnego z seryjnym mordercą z klasycznej baśni Perraulta. Henryk Sinobrody to przeciętny sprzedawca damskiego obuwia. Pozbawiony właściwości, odbijający jak lustro nadzieje kobiet na ulepienie zeń - niczym współczesnego Golenia - żywego wcielenia własnych wyobrażeń o męskości. Zabija je przypadkiem, trochę z litości, trochę w odruchu samoobrony, a trochę na ich życzenia Każde morderstwo jest u Kempinsky'ego tylko metaforą - symbolicznym dotknięciem ręki, zarzuceniem na głowę żałobnego kiru. Dopiero w finale pojawia się rewolwer jako narzędzie konieczne, b

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pan Nikt i kobiety

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik nr 22

Autor:

Wojtek Kałużyński

Data:

26.01.2007

Realizacje repertuarowe