"Manru" w reż. Laco Adamika w Operze Śląskiej w Bytomiu. Pisze Marcin Halas w Gazecie Polskiej.
Operę "Manru" Ignacego Jana Paderewskiego wystawia się rzadko. Z najnowszej inscenizacji w Operze Śląskiej wypływa także ważny pozamuzyczny i pozateatralny wniosek: nie szermujmy pojęciem "ksenofobia" W przypadku bytomskiej inscenizacji "Manru" (premiera 30 maja) osadzenie dawnej historii we współczesnych realiach okazało się udanym zabiegiem artystycznym. Genialny pianista i wielki patriota, jeden z architektów odrodzenia Polski w 1918 roku, Ignacy Jan Paderewski skomponował w swoim życiu tylko jeden utwór sceniczny - operę "Manru". Jej libretto oparto na powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego "Chata za wsią". "Manru' to jedyna w historii polska kompozycja, jaka doczekała się wystawienia w nowojorskiej Metropolitan Opera. O tych faktach najczęściej wspomina się tylko na prawach "ciekawostki", mówiąc o życiorysie Paderewskiego. Znacznie rzadziej słucha się "Manru". A szkoda, bo to naprawdę dobra opera: piękna muzycznie, dramatyczna i świetnie skompon