30.11.2004 Wersja do druku

Outsider i romantyczny kochanek

- W środowisku uważają mnie za nienormalnego, bo czasem jestem zbyt ekspresyjny w wyrażaniu emocji, nadaję na innych częstotliwościach. I nikomu nie podlizuję się. Jestem outsiderem. Prawdziwi idole, to ci z "Baru" czy "Big Brothera". Miodzio. Pozdrówcie ich ode mnie! - mówi ERYK LUBOS, aktor z Wrocławia.

Kobiety się go boją, faceci spinają się na jego widok, a środowisko uważa za nienormalnego Mam twarz mordercy, ale wrażliwość dziecka, zaś moje serce chce się spalić z miłości. Byłbym świetnym amantem. Pokazałbym wszystkim jak trzeba zagrać Romea - zapewnia Eryk Lubos, nietuzinkowy aktor dramatyczny z Wrocławia, obecnie odtwarzający główną rolę blokersa Bogusia w głośnym legnickim przedstawieniu "Made in Poland". Głowa ogolona na skina, twardy wzrok, wysportowana, choć groźnie przygarbiona sylwetka, zawadiacki krok. - Nic dziwnego, że grywasz blokersów, najpierw Silnego w wystawionej w gdańsku "Wojnie polsko-ruskiej pod flagą bialo-czerwoną", według Doroty Masłowskiej, a teraz Bogusia. Nie boisz się, że cię zaszufladkują i że całe życie będziesz na scenie zakapiorem? - zaczepiam Eryka. - No co ty?! Jaki z mojego Bogusia zakapior? To on dostaje łomot i zaczyna kumać o co chodzi. Napisz to właśnie takim językiem, żeby Czytelnicy wczul

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie muszę się podobać

Źródło:

Materiał nadesłany

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska nr 278/27.11

Autor:

Bartłomiej Czekański

Data:

30.11.2004

Realizacje repertuarowe