12.06.2019 Wersja do druku

Oszaleć z miłości czyli Halka pod mikroskopem

Histeryczka, obłąkana, wariatka - o tym, jak w patriarchalnym społeczeństwie określa się i piętnuje kobietę reżyserka i aktorka Agnieszka Glińska opowiada Maciejowi Ulewiczowi.

Maciej Ulewicz: Agnieszko, zadziwiasz spektakularnymi działaniami artystycznymi. Z jednej strony świetne role aktorskie w najlepszych i najgłośniejszych polskich serialach "Artyści" i "1983". Z drugiej niedawna reżyseria współczesnego polskiego musicalu filmowego "Wszystko gra". Z trzeciej ostatnie spektakle: "Panny z Wilka", "Widok z mostu" i "Z biegiem lat, z biegiem dni". A teraz opera. Poszerzasz pole walki? Agnieszka Glińska: Tak, próbuję wyjść z pudełka, ze schematów, z dogmatów. To jest mój pięćdziesiąty dziewiąty spektakl w teatrze, nie licząc ponad trzydziestu teatrów telewizji. To jest bardzo dużo. Przyszedł taki moment, gdy poczułam, że tkwię w martwym punkcie, że zdominowana jestem przez jeden język i sposób oglądu świata. Dlatego dwa lata temu zrobiłam sobie pierwszy raz w życiu ponad roczną przerwę od reżyserowania. Poszłam na podyplomowe studia w Instytucie Badań Literackich, wyzwoliłam się z wewnętrznego przymusu pracy w teat

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Oszaleć z miłości czyli Halka pod mikroskopem

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Maciej Ulewicz

Data:

12.06.2019

Realizacje repertuarowe