27.03.2012 Wersja do druku

Osetyjski Rosjanin

Pracoholik. Ceniony zarówno w Rosji, jak i na Zachodzie. Żarliwy rosyjski patriota, w ostatnich wyborach wspierał Putina. Do warszawskiej Opery Narodowej Walery Giergijew przyjechał z "Wojną i pokojem" Prokofiewa - pisze Dorota Szwarcman w Polityce.

W swoim teatrze, czyli w Maryjskim w Petersburgu, Giergijew ma stanowisko dożywotnie. Jurij Szwarckopf, dyrektor zarządzający Maryjskiego, powiedział "Guardianowi", że kiedy szef nie jest za granicą, pracuje 18 godzin dziennie. Wychodzi około 3-4 rano, śpi parę godzin i wraca. Mówią na niego Abdullah i pod tym pseudonimem, jako dyktator o niespożytych ambicjach, występuje w satyrycznej powieści w stylu Bułhakowa zatytułowanej "Upiór w operze w mieście N", napisanej przez dziennikarza Kiryła Szewczenkę, męża byłej śpiewaczki Maryjskiego Eleny Prokiny. Nikt z teatru nie powie pod nazwiskiem, że w tej powieści jest wiele prawdy. W warszawskim teatrze poprowadził już wznowienia "Damy pikowej" i "Oniegina" Czajkowskiego, a rok temu premierę "Trojan" Berlioza. Tym razem przyjechał ze swoim zespołem, by pokazać "Wojnę i pokój" [na zdjęciu] Prokofiewa, ważne dla niego dzieło. Nim właśnie zadebiutował w petersburskiej (wówczas leningradzkiej) operze w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 13/28.03

Autor:

Dorota Szwarcman

Data:

27.03.2012

Tematy w toku