Premierę "Zmierzchu bogów" wg Lucchino Viscontiego w reżyserii Mai Kleczewskiej przygotowuje zespół Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu. Sobotnia premiera uświetni 35-lecie nadania opolskiemu teatrowi imienia poety.
- To z pewnością największe przedsięwzięcie, z jakim opolski teatr mierzył się przez ostatnie lata. Spektakl b. trudny technicznie - wiele wymaga od zespołu realizatorów, ale także od teatralnej infrastruktury - powiedział w środę na konferencji prasowej dyrektor opolskiego teatru, Tomasz Konina. W przygotowanie spektaklu zaangażowany jest niemal cały zespół aktorski opolskiego teatru, na potrzeby premiery wybrano też w castingu 20-osobową grupę dzieci. Przedstawienie wykorzystuje możliwości techniczne opolskiej sceny i ma bardzo bogatą i różnorodną - często zmieniającą się - scenografię. - To bardzo duży pod względem produkcyjnym spektakl. Jednym z przykładów tego rozmachu jest choćby siedmiometrowy kryształowy żyrandol, jaki zawiśnie nad sceną. Cała maszyneria teatralna - wyprodukowana jeszcze w Niemieckiej Republice Demokratycznej - pracuje na wysokich obrotach. To ogromna produkcja, godna jubileuszu - ocenił dyrektor. Konina podkre