O tym, jak sprawić, by teatr lalek stał się bardziej funkcjonalny i na dodatek zyskał na urodzie, zdecydują architekci. Zdaniem dyrektora teatru to jedyna gwarancja, by kryterium wyboru projektu przebudowy teatru była jakość, a nie tylko cena.
O to, by ogłaszać konkursy architektoniczne, a nie przetargi, wielokrotnie upominali się opolscy architekci. Bo o ile w pierwszym wypadku kryterium wyboru sądu konkursowego jest np. jakość projektu, funkcjonalność znajdujących się w nim propozycji czy atrakcyjność rozwiązań architektonicznych, o tyle w drugim niemal wyłącznie cena. Do takiego zdania przychyla się też dyrektor teatru lalek Krystian Kobyłka. - Zdecydowałem się na konkurs i poprosiłem o jego przeprowadzenie opolski oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich. To daje szansę, żeby nasza oferta została rozpropagowana w całej Polsce, a wizje przebudowy budynku, jakie się pojawią w konkursie, były ciekawsze i żeby było ich więcej - mówi. Przewodniczącym sądu konkursowego ma być Robert Konieczny, jeden z bardziej docenianych polskich architektów młodszego pokolenia. - Mam nadzieję, że dzięki przebudowie teatru jego otoczenie się zmieni i będzie jednym z ciekawszych zakątków w m