Co najmniej osiem premier zaplanował na następny sezon dyrektor Teatru Kochanowskiego. Nie może jednak podpisać żadnej umowy z twórcami, bo nie wie, czy po 30 września będzie jeszcze pełnił tę funkcję.
Kończy się sezon w teatrze, czas pomyśleć o następnym. Ma pan już plany? - Plany mam, ale nie wiem czy powinienem o nich mówić. Dlaczego? - 30 września kończy się mój 4-letni kontrakt. Ostatni rok był pełen sukcesów - nasze przedstawienia - "Odyseja" i "Wieczór Trzech Króli" zdobyły prestiżowe nagrody. "Zmierzch bogów" zgarnął trzy Złote Maski. "Treny" zdobyły Grand Prix Opolskich Konfrontacji Teatralnych. Zapraszają nas na zagraniczne występy do Kijowa i Turynu. Moja praca z opolskim zespołem coraz lepiej owocuje, jest się czym pochwalić, więc chciałbym pracować tu dalej, ale na razie nie wiem, jakie zamiary wobec mnie mają władze Opolszczyzny. O ewentualnej pracy w Opolu w nowym sezonie rozmawiałem z wieloma twórcami, ale to wszystko są dżentelmeńskie umowy, bo nie wolno mi już podpisywać żadnych zobowiązań, które sięgałyby poza 30 września. Porozmawiajmy więc o tym planowanym sezonie, pamiętając cały czas, że on będzie t