Los festiwalu klasyki zależy od dotacji ministerstwa kultury.
Czy w tym roku opolanie będę mieli okazję tłumnie odwiedzać teatr w oczekiwaniu na festiwalowe emocje?
Dwadzieścia przedstawień zgłoszono do udziału w tegorocznych Opolskich Konfrontacjach Teatralnych - Klasyka Polska. O tych propozycjach dyrektor festiwalu, Tomasz Konina, na razie nie chce mówić. Wiadomo, że w większości zgłosiły się teatry z mniejszych ośrodków. - Są lata tłuste i lata chude. Publiczność czeka na przedstawienia głośne, uznane, ale lubi też oglądać na scenie znane twarze. Tym razem wśród zgłoszonych nie ma jednak ani jednego przedstawienia z gwiazdami - mówi Tomasz Konina, delikatnie sugerując kłopot z doborem festiwalowego repertuaru. Nie w tym jednak tkwi największe zmartwienie organizatorów. Kryzys już daje im się we znaki. Teatrowi została obcięta dotacja o 670 tysięcy zł. Mocno ograniczono miesięczną liczbę spektakli, zwolniono troje aktorów. Festiwal klasyki polskiej wg skromnych szacunków wymaga co najmniej 600 tysięcy złotych. Przedstawienia gwiazdorskie są drogie. Ubiegłoroczny "Klub polski" z Warszawy kos