EN
22.12.2008 Wersja do druku

Opera raczej dla oczu

"Czarodziejski flet" w reż. Waldemara Zawodzińskiego w Teatrze Wielkim. Pisze Monika Wasilewska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Wolfgang Amadeusz Mozart napisał "Czarodziejski flet" w jednym celu - dla pieniędzy mieszczańskiego widza, pragnącego barokowych atrakcji. Można się spodziewać, że wierny tym założeniom Teatr Wielki także zarobi na wizualnie efektownej operze. Mozart zaczął pracować nad ostatnią operą za namową Emanuela Schikanedera - dyrektor wędrownej trupy potrzebował masowej publiczności. Dlatego finalny produkt, napisana po niemiecku śpiewogra, to z talentem skonstruowany zbiór efektów: muzycznych, fabularnych i plastycznych. Książę Tamino (Dariusz Stachura) przypadkiem trafia do krainy Królowej Nocy (brawa dla Joanny Woś) i zakochuje się w wizerunku jej porwanej córki, Paminy (Dorota Wójcik). Szukając jej, wraz z wesołym ptasznikiem Papagenem (Przemysław Rezner) dociera do kraju Sarastra (Grzegorz Szostak), arcykapłana świątyni Słońca. Aby odzyskać ukochaną i przystąpić do grona wtajemniczonych, Tamino przechodzi szereg prób. Cieszy, że łód

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Opera raczej dla oczu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 298 online

Autor:

Monika Wasilewska, yes

Data:

22.12.2008

Realizacje repertuarowe