22.01.2008 Wersja do druku

Opera pogrzebie podlaską kulturę?

Na razie wszyscy martwią się, za co zbudować gmach opery i filharmonii w Białymstoku. Prawdziwym wyzwaniem może się jednak okazać dopiero jego utrzymanie. - Musimy dokładnie wszystko skalkulować. By otwarcie opery nie okazało się równoznaczne z pogrzebaniem działalności wszystkich pozostałych instytucji kulturalnych w Podlaskiem - przestrzegał wizytujący plac budowy minister kultury.

Te obawy nie są pozbawione podstaw. Według bardzo wstępnych szacunków na utrzymanie gmachu potrzeba będzie około 20 mln zł rocznie. To mniej więcej tyle, ile obecnie z budżetu województwa trafia do wszystkich instytucji kultury współfinansowanych przez regionalny samorząd. Przy czym filharmonia wcale nie jest najdroższą z nich - udział podlaskiego budżetu w jej utrzymaniu to ponad 4 mln zł. Podobną kwotę pochłaniają teatry Dramatyczny oraz Lalek (w sumie 4 mln zł). Ponad siedem - muzeum Podlaskie, kolejne cztery - książnica. Gdyby cały ciężar utrzymania Opery i Filharmonii Podlaskiej spoczął na barkach samorządu, inne instytucje trzeba by po prostu zamknąć. Poprzedni zarząd województwa miał tego świadomość, chociaż niezbędna kwota, o jakiej oficjalnie mówił, była nieco niższa - między 12 a 14 mln zł. O trudnościach z utrzymaniem gotowej już opery i filharmonii dyskutowano podczas piątkowej wizyty ministra kultury Bogdana Zdrojewskieg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Opera pogrzebie podlaską kulturę?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok nr 20/24.01.08

Autor:

Jakub Medek

Data:

22.01.2008

Tematy w toku