17.06.2011 Wersja do druku

Opera bez granic

- Festiwal się zmienia. W tym roku dzielimy go na dwie części. Pierwsza to "Opera pokoleń", podczas której postawiliśmy przybliżyć młodym widzom operę nie tylko jako gatunek, ale też jako miejsce. Drugą część, która właśnie się rozpoczyna, to "Opera bez granic", bo uważamy, że opera jest gatunkiem sztuki ponadgranicznym, integrującym wszystkie dokonania i trendy w naszym środowisku twórczym - mówi Bogusław Nowak o Letnim Festiwalu Opery Krakowskiej.

Premiera "Traviaty", spektakle z Niemiec, Łotwy i gala baletowa z udziałem m.in. tancerzy zespołu Béjart Ballet Lausanne, koncerty na Wawelu, a także transmisja "Barona cygańskiego" na rynkach w Nowym Sączu i Tarnowie - to główne wydarzenia XV Letniego Festiwalu Opery Krakowskiej "Opera pokoleń - Opera bez granic" Tomasz Handzlik: Dlaczego Opera Krakowska organizuje festiwal składający się w dużej mierze z przedstawień, które od dawna są obecne na afiszu? Bogusław Nowak, dyrektor Opery Krakowskiej: To nie jest prawda. Taki format festiwalu został wypracowany przed laty przez Jerzego Noworola. Letni Festiwal to jego autorskie dzieło. Jak sadzę, powodem była chęć prezentacji własnych spektakli, których Opera Krakowska nie mogła regularnie pokazywać, nie dysponując własną siedzibą. W tamtych czasach podczas festiwalu faktycznie oglądać można było niemal wyłącznie te przedstawienia, które znajdowały się już na afiszach. Ale publiczność s

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Opera bez granic. Rozmowa z Bogusławem Nowakiem, dyrektorem Opery Krakowskiej

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków online

Autor:

Tomasz Handzlik

Data:

17.06.2011