Olsztyński Teatr Lalek potrzebuje natychmiastowego remontu. W najgorszym stanie jest instalacja centralnego ogrzewania, która w każdej chwili może przestać działać. Radni poprosili prezydenta o pieniądze na niezbędne prace.
Przez prawie 50 lat, aż do roku 1989 r., teatr funkcjonował w gmachu przy pl. Bema. Potem przeprowadził się do sali konferencyjnej komitetu wojewódzkiego PZPR przy ul. Głowackiego 17. Mający już pół wieku budynek naprędce przystosowano do potrzeb teatru. Ale o koniecznym już wtedy remoncie generalnym nie było mowy. W ostatnich latach stan teatralnych pomieszczeń znacznie się pogorszył. Pracownicy walczą z grzybem, który pojawił się na dolnych częściach ścian. Urząd Miasta, który odpowiada za Teatr Lalek, planował przeznaczyć w tegorocznym budżecie pieniądze na odgrzybienie budynku. Okazało się jednak, że są jeszcze pilniejsze potrzeby. - W tragicznym stanie jest instalacja grzewcza - mówi Zbigniew Głowacki, dyrektor teatru. - Rury są przerdzewiałe. Ekspert powiedział nam, że wszystko trzyma się tylko na kamieniu, który przez lata gromadził się w rurach. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli zawiesić spektakli. W złym stanie są także