16.03.2018 Wersja do druku

Olsztyn. Radni u dyrektora Teatru im. Jaracza

Janusz Kijowski przekonywał radnych wojewódzkich, że demokracja w teatrze się nie sprawdza. A szukanie jego następcy w konkursie nie jest dobrym pomysłem.

Czwartkowe posiedzenie komisji kultury urzędu marszałkowskiego odbyło się w olsztyńskim Teatrze Jaracza. Nie bez powodu. Głównym przedmiotem obrad była kondycja tej placówki w ostatnich czterech latach działalności. Demokratyczne wybory. Niedemokratyczny teatr Atmosfera spotkania była jednak inna niż zazwyczaj. W sierpniu Januszowi Kijowskiemu kończy się kadencja na stanowisku. Dyrektor nie ukrywa, że zależy mu na przedłużeniu kontraktu i władze województwa są skłonne, by się na to zgodzić. Co innego radni wojewódzcy. Oni wezwali regionalne władze, by dyrektora wybrać demokratycznie, w konkursie. Janusz Kijowski, by zjednać sobie radnych, pochwalił się ciągle rosnącą frekwencją na przedstawieniach, liczbą premier i wzrostem przychodów ze sprzedaży biletów, które w ostatnim roku wyniosły niemal 1,5 mln zł. Dyrektor postanowił się też odnieść do pomysłu rozpisania konkursu na stanowisko, które obecnie piastuje. Przestrzegł r

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dyrektor Jaracza. Jego argumenty, by zostać na stanowisku

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Olsztyn online

Autor:

Tomasz Kurs

Data:

16.03.2018

Wątki tematyczne